Skip to content
Najnowsze
09/09/2026Magia ukryta w cegle. Dlaczego Stary Gdańsk nie przestaje zachwycać? 02/09/2026Nene Heroine w świetnej formie. Przed nami trasa koncertowa 01/09/2026Zaczęło się 1 września. 87. rocznica wybuchu II wojny światowej 01/09/2026Koncert na krańcu świata. Organek na Spitsbergenie
  piątek 11 września 2026
  • Kalendarium
  • Archiwum
  • Napisz do redakcji
Nowa Aleksandria
  • Strona główna
  • Wiadomości
    • Region
    • Polska i świat
    • Publicystyka
  • Kultura
    • Książki
    • Muzyka
    • Sztuka
    • Kino
  • Podróże
  • Kulinaria
  • Podcasty
  • Wideo
Nowa Aleksandria
Nowa Aleksandria
  • Strona główna
  • Wiadomości
    • Region
    • Polska i świat
    • Publicystyka
  • Kultura
    • Książki
    • Muzyka
    • Sztuka
    • Kino
  • Podróże
  • Kulinaria
  • Podcasty
  • Wideo
  • Kalendarium
  • Archiwum
  • Napisz do redakcji
Nowa Aleksandria
  Muzyka  The Tears of Chronos Detleva Schmidtchena. Ostatni album w długiej karierze muzycznej
MuzykaWiadomości

The Tears of Chronos Detleva Schmidtchena. Ostatni album w długiej karierze muzycznej

Grzegorz AdamczewskiGrzegorz Adamczewski—13/06/20260
FacebookTwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Detlev Schmidtchen, były członek Eloy (okres 76/79), kontynuuje swoją solową karierę z albumem ’The Tears of Chronos’, który ogłasza jako ostatni album swojej długiej kariery muzycznej.

Dlatego dał świetne przedstawienie przy tej ostatniej produkcji, nie więcej i nie mniej niż album koncepcyjny, częściowo śpiewany przez Claudię Roggendorf.

Dziesięć utworów ilustruje The Tears of Chronos, który zaczyna się od The Beginning of the Hike. Kompozycję w typowym rejestrze Detleva, syntetyczne i niebiańskie pejzaże dźwiękowe rozwijają się powoli, zanim wtrąca się śpiew Claudii, nadając melodii poważny i sentencyjny ton. Instrumentalny utwór Among the MacKays przypomni nam w swojej formie, dzięki pięknej linii syntezatorowo-basowej, niektóre kompozycje Tangerine Dream czy nawet J.M. Jarre.

Zmiana atmosfery w Folk of Cold z pierwszą częścią przenosi nas do świata bez światła, gdzie czuć jest chłód melodii, ale od 2’40 rytm przyspiesza i wykluwa się w miękkiej melodii sublimowanej przez głos Claudii, zarówno zmysłowej, jak i czarującej. Atmosfera sprawiająca wrażenie unoszenia się w powietrzu przenika przez ponad sześć minut Poemat o górze lodowej, bezwładny lot przerywany kilkoma fragmentami narracyjnymi. Wzmocniony przez wielkie loty syntezatorów, „1976” jest muzycznie częścią przestrzennego rocka rozwijającego się w progresywnych pętlach, na których spoczywa energetyczny i głęboki głos Claudii, wzmacniając dynamikę melodii.

Gitary na początku Reaching the Realm nadają albumowi nieco cięższy ton niż reszcie albumu, refren jest mocno uderzany przez wokalistę, a łamanie klawiszy Detlev ponownie zanurza nas w typowej dla lat 70. kąpieli odmłodzeń. Wznoszące się klawisze wypełniają liczne atmosfery Voice of Pain, najdłuższego utworu tego albumu (8’30”), ewoluującego w nonszalanckim i kołyszącym się rytmie; ten przypomina nam swoimi typowymi klimatycznymi liniami i wokalem Tangerine Dream z albumu Cyclone (pierwszy, na którym pojawiły się wokale). Może to mniej przystępna kompozycja albumu, ale pozostaje bardzo przyjemna.

W L ́aveu d ́Arvad pojawia się kilka smyczków syntezatorowych, gdzie wokal jest po francusku, a akordeon jest obecny także w przerwie. To prawdziwa osobliwość, podkreślona przez gardłowy wokal Claudii, który przekształca skromną melodię w jeden z najważniejszych momentów albumu. Znana i dość karykaturalna sekwencja gatunku space/rock, odrobina Vangelisa i kolejna Ash Ra Temple, w The Summoning of Harmony z demonstracyjną muzyką szybkim rytmem i energicznym, intensywnym finałem z symfonicznym sosem. Rytm ruchu wahadła odciska swoją brutalną siłę na ostatnim utworze Clockwork, bogatym w brzmienia, z mieszanką potężnego elektronicznego rocka i melodią z uzależniającymi refrenami.

The Tears of Chronos to album, który po raz kolejny pokazuje umiejętność Detleva Schmidtchena do pisania pięknych melodii z bogatymi pejzażami kosmicznymi/rockowymi i nadaniem im lekkiego progowego zabarwienia. Detlev oferuje nam tutaj jeden ze swoich najlepszych albumów, możemy tylko mieć nadzieję, że nie jest to jego łabędzia pieśń.

MuzykaMuzyka elektronicznaRockrock progresywnyŚwiatThe World

Grzegorz Adamczewski

English breakfast. Idealne śniadanie dla każdego
Ikona muzyki rockowej promuje nowy album. Jethro Tull ponownie zagra w Polsce

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rating*

Polecane
Kultura

Wakacje na półmetku. Jakie atrakcje oferuje Ciechocinek w sierpni...

Grzegorz Adamczewski—06/08/20240

Zdradziecki cios w plecy. 17 września 1939 roku Sowiety zaatakowały Polskę

17/09/2025

Odkryj „Skarby Kujaw”. Lokalna Organizacja Turystyczna to pomysł na promocję regionu

27/06/2025

Konkurs na najładniejszy ogródek przydomowy i balkon. Na zwycięzców czekają nagrody

05/07/2024

Bielizna w Od Nowie. Zaprasza Jarek Janiszewski

11/06/2024

    #Tematy

    Kujawsko-PomorskiePolskaCiechocinekToruńAleksandrów KujawskiWłocławekMuzykaBydgoszczRockSamorządyBurmistrzŚwiatUrząd Marszałkowskirock progresywnyUzdrowisko Ciechocinek SABluesKulturaUzdrowisko CiechocinekLiteraturaTurystyka
    © 2023-2024 Nowa Aleksandria
    • O portalu
    • Oferta
    • Polityka prywatności
    • Kontakt